jestem totalna noga z wszelkich przestrzennych form :P
i tylko to, że pomyślałam, że takie Walentynki ucieszą moich Chłopców,
skłoniło mnie do tego by się trochę pomęczyć...
i bardzo się namęczyłam ustawiając te wyskakujące dynksy,
ale na szczęście ucieszyło to moich Chłopców :P
następne takie poświęcenie planuję...
może dla wnucząt :P
supeł łopatologiczny kursik na takie wyskakujące karteczki znajdziecie
na blogu sklepiku Gosi - nawet ja ogarnęłam ;)
karteczki można złożyć na zupełnie płasko!
tak, taka magia ;)
a jak się je rozkłada i wyskakują te dynksy widać na filmiku :)
Post udostępniony przez
Szafran (@szafranowetwory)
a prawdziwa perełeczka na koniec!
ja od Chłopców dostałam takie Walentynki
w całości ręcznie robione przez nich :)
nie będę Wam tu pisać, jak mnie duma rozpiera,
bo się wszyscy rozkleimy :P